Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2015

Matka Boża Ostrobramska - Matka Miłosierdzia

 
Matko Miłosierdzia, pod Twoją obronę uciekamy się.
MATER MISERICORDIAE, SUB TUUM PRAESIDIUM CONFUGIMUS.
(Napis umieszczony na Ostrej Bramie)
*****
 
Matko Boska Ostrobramska, nie masz na swym ręku Dzieciątka Jezus, to weź mnie na swoje ręce i przenieś szczęśliwie przez całe życie”. 
(św. Maksymilian Maria Kolbe)
*****
 
O Pani moja, Święta Maryjo!
Twojej łasce, osobliwej straży i miłosierdziu Twojemu dzisiaj i każdego dnia,
i w godzinę śmierci mojej duszę i ciało moje polecam;
wszystkie nadzieje i pociechy moje, wszystkie uciski i dolegliwości,
życie i koniec życia mojego Tobie polecam,
aby przez zasługi Twoje wszystkie uczynki moje były sprawowane i rządzone
według Twojej i Syna Twego woli.
Amen.
(Modlitwa do Matki Boskiej Ostrobramskiej)
*****
 
Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie;
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem,
(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
 
(Adam Mickiewicz  "Pan Tadeusz", Inwokacja)
 

Obraz

Oryginalny obraz jest namalowany temperą na ośmiu dębowych deskach 200 x 165 cm.

W późniejszych latach obraz został przemalowany farbą olejną; zmieniono także wizerunek Matki Bożej.
 
Obraz olejny na deskach
 
Zamalowano pukiel włosów wymykający się spod chusty i skrócono palce dłoni).

Twórca obrazu jest nieznany. Namalowano go prawdopodobnie w I poł. XVII wieku na wzór obrazu Martina de Vosa - flamandzkiego artysty.

Obecnie odrzuca się wersję o wschodnim pochodzeniu obrazu.

Głowę Matki Bożej zdobią dwie korony.

Pierwsza pochodzi z końca XVII wieku, w XIX wieku ozdobiona została klejnotami ofiarowanymi jako wota.

Druga korona, z połowy XVIII wieku, podtrzymywana jest przez dwa aniołki i ozdobiona sztucznymi kamieniami.

Charakterystycznym elementem obrazu jest wotum w kształcie dużego półksiężyca umieszczone w 1849 r. w dolnej części obrazu.
 
https://tadeuszczernik.files.wordpress.com/2011/07/ostra-brama.pdf
Procesja z cudownym wizerunkiem Matki Bożej Ostrobramskiej na ul. Zamkowej
podczas koronacji w dniu 2 lipca 1927 roku.
 
2 lipca 1927 r. odbyła się uroczysta koronacja obrazu złotymi koronami. Dokonał jej arcybiskup metropolita warszawski kard. Aleksander Kakowski w obecności prezydenta Ignacego Mościckiego i marszałka Józefa Piłsudskiego.
Obraz przedstawia pochyloną Madonnę bez Dzieciątka. Głowa otoczona jest promienną aureolą, Maryja pochyla ją w lewo. Smukłą szyję zdobi szal.

Twarz jest pociągła, półprzymknięte oczy dodają powagi. Ręce trzyma skrzyżowane na piersiach.
 
Ostra Brama
Po śmierci Kazimierza Jagiellończyka, za panowania jego syna Aleksandra, ze względu na zagrożenie najazdów tatarskich, zbudowano mury obronne, z bramami fortyfikacyjnymi i basztami warownymi.

Wilno pierwotnie miało pięć bram miejskich (później zbudowano jeszcze cztery), w tym Brama Miednicka (od drogi prowadzącej do Miednik).

Brama ta nazywała się też Ostrą, od nazwy części południowego przedmieścia, które nazywało się Ostry Koniec. 

Pierwsza wzmianka o niej pojawia się w wykazie pięciu bram miast z dnia 6 września 1503 roku. Ta brama była najsłabszym punktem murów obronnych Wilna, bo właśnie od strony wschodniej zawsze przybywali wrogowie. Z dziewięciu bram do dzisiaj pozostała tylko Ostra Brama, reszta została zniszczona w XIX wieku.

Na początku XVII w. przez tą bramę wjeżdżało się do Wilna ulicą Wielką, przed nią magistrat witał najważniejszych gości, wojewodów, biskupów.  

Wieszanie obrazów z wizerunkiem świętych na bramach miejskich było w tamtych latach zwyczajem znanym nie tylko w Polsce, ale w całym chrześcijańskim świecie.

Mieszkańcy wierzyli, że wizerunek Matki Bożej, umieszczony nad jedną z miejskich bram, stanowi najlepszą ochronę od nieszczęść. 

W pierwszej połowie XVII w. zawieszono na bramie Miednickiej od strony miasta obraz Madonny, natomiast od strony zewnętrznej obraz Salwatora Zbawiciela.

W 1626 karmelici bosi rozpoczęli budowę klasztoru i kościoła pw. św. Teresy. Krótko potem został im powierzony w opiekę obraz Najświętszej Maryi Panny, który wisiał wówczas w niewielkim wgłębieniu wewnętrznej strony murów, przez co był narażony na szybkie niszczenie. Karmelici wystąpili do magistratu z prośbą o wybudowanie kaplicy na bramie, do której został przeniesiony obraz Najświętszej Maryi Panny.

Wnętrze Kaplicy Ostrobramskiej w Wilnie.
Obraz wykonany z nadesłanego stalorytu i opublikowany w Tygodniku Ilustrowanym z 1864r.
 
12 kwietnia 1671 roku miało miejsce uroczyste wniesienie obrazu do kaplicy. Przewodniczył temu wydarzeniu biskup wileński Aleksander Sapieha, brali w tym udział profesorowie i studenci Akademii Wileńskiej, władze rządowe, magistratu, głównego Trybunału Wielkiego

Księstwa Litewskiego, hetman, kanclerz, marszałek i inni wierni. Obraz został ozdobiony przez złotników wileńskich w kosztowną szatę.

W 1715 roku pożar Wilna zniszczył drewnianą kaplicę. Obraz Ostrobramskiej Pani wyniósł z pożaru młody zakonnik. Było to cudowne zdarzenie, gdyż zwykle obraz niosło czterech mężczyzn.  Kaplica została wkrótce odbudowana ale już jako murowana.

Papież Klemens X w 1773 roku przyczynił się do powstania kościoła pod otwartym niebem przed kaplicą ostrobramską, zaczęły odbywać się tu dziękczynne nabożeństwa do Matki Miłosierdzia, tzw. Opieki, które przetrwały do dzisiejszych czasów.

W latach 1799-1805 burzono mury obronne wraz z bramami wileńskimi, jednak dzięki obrazowi Najświętszej Maryi Panny Ostrą Bramę pozostawiono.

Podczas rozbiorów Polski karmelici zostali wyrzuceni z Wilna, klasztor został przekazany duchowieństwu prawosławnemu, natomiast kościół św. Teresy wraz z kaplicą Ostrobramską przekazano księżom parafialnym.



http://culture.pl/pl/dzielo/jolanta-b-kucharska-przedwojenne-wilno-najpiekniejsze-fotografie
Matka Boska Ostrobramska, fotografia z lat 30. XX wieku, autor nieznany, fot. wydawnictwo RM
 
Podczas II wojny światowej decyzją arcybiskupa metropolity wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego Ikona Matki Bożej Miłosierdzia pozostała wśród wiernych czcicieli w Ostrej Bramie. Po zakończeniu wojny, kiedy Wilno należało do ZSSR i kościoły na Litwie w większości zostały pozamykane, kaplica w Ostrej Bramie pozostała otwarta.
 
Ostra Brama od strony południowej na pocztówce z lat 1930-ch.
W niszy umieszczono Orła w koronie (widać na zdjęciu).
 
Ostra Brama wiąże się również w istotny sposób z kultem Miłosierdzia Bożego. Obraz Miłosierdzia Bożego został namalowany w Wilnie i wystawiony publicznie właśnie w Ostrej Bramie (26-28 kwietnia 1935 r.). Tu też św. Faustyna miała wizję triumfu obrazu Miłosierdzia Bożego.

Bardzo silne są też związki św. Jana Pawła II z Ostrą Bramą:
"W momencie mojego wyboru na Stolicę Piotrową pomyślałem o Matce Najświętszej z Ostrej Bramy" (6 września 1993 r.);
"Niedługo po tym, jak niezbadanym wyrokiem Bożym zostałem wybrany na Stolicę Piotrową, udałem się do litewskiej kaplicy Matki Miłosierdzia w podziemiach Bazyliki Watykańskiej. I tam, u stóp Najświętszej Dziewicy, modliłem się za was wszystkich" (8 września 1993 r.).

 
Linki 
 
W 1988 r. rozpoczęto budowę Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej.
W dniu 22 października 1989 r. ks. kard. Henryk Gulbinowicz dokonał poświęcenia kaplicy i intronizacji wizerunku Matki Bożej. Koronacja obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej odbyła się 2 lipca 2005 r. Sanktuarium powstało z tęsknoty serc ludzi pochodzących z Kresów.
Matka Boska Ostrobramska jest patronką Skarżyska-Kamiennej
 
 
 
 
 
 
Wspomnienie
 
16 listopada -  Najświętsza Maryja Panna Ostrobramska Matka Miłosierdzia

środa, 8 kwietnia 2015

Święty Ojciec Pio


 
Modlitwa
 
"Panie Jezu Chryste, oddaję Ci siebie wraz ze wszystkimi swoimi cierpieniami
fizycznymi i duchowymi.
Oddaję Ci cały swój lęk przed cierpieniem i śmiercią oraz poczucie nieużyteczności cierpienia.
 
Pragnę jednoczyć się z Tobą, Jezu, w Twoim cierpieniu na krzyżu za zbawienie świata,
aby z tego źródła naszego zbawienia czerpać moc uzdrowienia, siły do niesienia cierpienia
oraz radość z Twojego zwycięstwa nad szatanem, cierpieniem, grzechem i śmiercią.
 
Święty Ojcze Pio, módl się za nami  i pomagaj nam w ofiarowywaniu cierpienia
za nawrócenie grzeszników oraz w intencjach całego Kościoła!".


Nowenna
do Świętego Ojca Pio
 
DZIEŃ PIERWSZY
Święty Ojcze Pio, z przekonaniem uczyłeś, że Opatrzność Boża «mieszając radość ze łzami w życiu ludzi i całych narodów prowadzi do osiągnięcia ostatecznego celu;
że za widoczną ręką człowieka jest zawsze ukryta ręka Boga»,
wstawiaj się za mną, bym w mojej trudnej sprawie..., którą przedstawiam Bogu,
przyjął z wiarą Jego wolę.
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...
 
DZIEŃ DRUGI
Święty Ojcze Pio, ty zachęcałeś małodusznych do porzucenia lęku i uznania się za najszczęśliwszych, gdy «staną się godni tego, by uczestniczyć w bólach Boga-Człowieka«,
by «wierzyli, że to nie opuszczenie, ale wielka miłość Boga»,
ośmielony przykładem twojej ufności wobec Boga,
proszę o wstawiennictwo w mojej intencji..., którą ci przedkładam.
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...
 
DZIEŃ TRZECI
Święty Ojcze Pio, ty przez codzienne dźwiganie krzyża zasłużyłeś na miano Cyrenejczyka, wierzyłeś, że «Pan w swoim miłosierdziu poda rękę i obdarzy mocą», módl się za mną w moich trudnościach... i uproś mi u Jezusa łaskę wytrwania w dobrym.
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...
 
DZIEŃ CZWARTY
Święty Ojcze Pio, doświadczany z woli Bożej wielkim cierpieniem,
przyjmowałeś je «jako los wybranych dusz» i «dar prowadzący do zbawienia»,
wstawiaj się za mną u Boga, abym mógł z godnością chrześcijańską przyjąć mój ból i uproś łaskę...
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...
 
DZIEŃ PIĄTY
Święty Ojcze Pio, ty przez swoje niezwykłe zjednoczenie z Panem
wlewałeś w serca wątpiących nadzieję, «że Bóg chrześcijan jest Bogiem przemiany»,
że z cierpienia rodzi się pokój, a z odrzucenia rozpaczy «budzi się nadzieja»,
bądź ze mną w moim doświadczeniu..., abym ufał w miłość Bożą.
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...
 
DZIEŃ SZÓSTY
Święty Ojcze Pio, ty stałeś się dla nas przykładem posłuszeństwa w wierze,
wiedziałeś, że «gdzie nie ma posłuszeństwa, tam nie ma cnoty, tam nie ma dobra i nie ma miłości; gdzie zaś nie ma miłości, tam nie ma Boga, a bez Boga nie idzie się do nieba»,
bądź moim orędownikiem u Boga, gdy proszę o łaskę...
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...
 
DZIEŃ SIÓDMY
Święty Ojcze Pio, niestrudzony naśladowco Chrystusa,
wszystkich z ufnością proszących o pomoc zapewniałeś,
że «otrzymają od Boga łaskę świętej wytrwałości», módl się za mną, gdy błagam Boga o łaskę...
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...
 
DZIEŃ ÓSMY
Święty Ojcze Pio, wzorze ewangelicznej miłości Boga i bliźniego,
ty umacniałeś w ludzkich sercach przekonanie,
że Bóg «nie może odrzucić szczerego pragnienia miłowania Go»,
w imię miłości, która przepełniała twoje życie,
wyjednaj mi w niebie dar..., o który cię z ufnością proszę.
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...
 
DZIEŃ DZIEWIĄTY
Święty Ojcze Pio, Maryja była ci «Matką najmilszą»,
Ją wysławiałeś «najbardziej spośród wszystkich stworzeń na niebie i na ziemi»,
przez twoje oddanie Bożej Matce proszę o pomoc w mojej potrzebie...
Ojcze nasz... Zdrowaś... Chwała Ojcu...

 
 
 
Francesco Forgione urodził się w Pietrelcinie (na południu Włoch) 25 maja 1887 r.
 
Już w dzieciństwie szukał samotności i często oddawał się modlitwie i rozmyślaniu.
Gdy miał 5 lat, objawił mu się po raz pierwszy Jezus.
W wieku 16 lat Franciszek przyjął habit kapucyński i otrzymał zakonne imię Pio. Rok później złożył śluby zakonne i rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne.
W 1910 r. przyjął święcenia kapłańskie. Już wtedy od dawna miał poważne problemy ze zdrowiem.
Po kilku latach kapłaństwa został powołany do wojska. Ze służby został zwolniony ze względu na zły stan zdrowia.

Pod koniec lipca 1916 r. przybył do San Giovanni Rotondo i tam przebywał aż do śmierci. Był kierownikiem duchowym młodych zakonników.

20 września 1918 r. podczas modlitwy przed wizerunkiem Chrystusa ukrzyżowanego o. Pio otrzymał stygmaty. Na jego dłoniach, stopach i boku pojawiły się otwarte rany - znaki męki Jezusa. Wkrótce do San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów i dziennikarzy, którzy chcieli zobaczyć niezwykłego kapucyna. Stygmaty i mistyczne doświadczenia o. Pio były także przedmiotem wnikliwych badań ze strony Kościoła.

W związku z nimi o. Pio na 2 lata otrzymał zakaz publicznego sprawowania Eucharystii i spowiadania wiernych. Sam zakonnik przyjął tę decyzję z wielkim spokojem. Po wydaniu opinii przez dr. Festa, który uznał, że stygmatyczne rany nie są wytłumaczalne z punktu widzenia nauki, o. Pio mógł ponownie publicznie sprawować sakramenty.

Ojciec Pio był mistykiem. Często surowo pokutował, bardzo dużo czasu poświęcał na modlitwę. Wielokrotnie przeżywał ekstazy, miał wizje Maryi, Jezusa i swojego Anioła Stróża. Bóg obdarzył go również darem bilokacji - znajdowania się jednocześnie w dwóch miejscach. Podczas pewnej bitwy w trakcie wojny, o. Pio, który cały czas przebywał w swoim klasztorze, ostrzegł jednego z dowódców na Sycylii, by usunął się z miejsca, w którym się znajdował. Dowódca postąpił zgodnie z tym ostrzeżeniem i w ten sposób uratował swoje życie - na miejsce, w którym się wcześniej znajdował, spadł granat.

Włoski zakonnik niezwykłą czcią darzył Eucharystię. Przez długie godziny przygotowywał się do niej, trwając na modlitwie, i długo dziękował Bogu po jej odprawieniu.

Odprawiane przez o. Pio Msze święte trwały nieraz nawet dwie godziny. Ich uczestnicy opowiadali, że ojciec Pio w ich trakcie - zwłaszcza w momencie Przeistoczenia - w widoczny sposób bardzo cierpiał fizycznie. Kapucyn z Pietrelciny nie rozstawał się również z różańcem.

W 1922 r. powstała inicjatywa wybudowania szpitala w San Giovanni Rotondo. Ojciec Pio gorąco ten pomysł poparł. Szpital szybko się rozrastał, a problemy finansowe przy jego budowie udawało się szczęśliwie rozwiązać.

"Dom Ulgi w Cierpieniu" otwarto w maju 1956 r. Kroniki zaczęły się zapełniać kolejnymi świadectwami cudownego uzdrowienia dzięki wstawienniczej modlitwie o. Pio. Tymczasem zakonnika zaczęły powoli opuszczać siły, coraz częściej upadał na zdrowiu. Zmarł w swoim klasztorze 23 września 1968 r. Na kilka dni przed jego śmiercią, po 50 latach, zagoiły się stygmaty.

W 1983 r. rozpoczął się proces informacyjny, zakończony w 1990 r. stwierdzeniem przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych jego ważności.

W 1997 r. ogłoszono dekret o heroiczności cnót o. Pio; rok później - dekret stwierdzający cud uzdrowienia za wstawiennictwem o. Pio. Św. Jan Paweł II dokonał beatyfikacji o. Pio w dniu 2 maja 1999 r., a kanonizował go 16 czerwca 2002 r.

 
Linki
 
 
 
 
 
 

Wspomnienie
23 września,  Święty Pio z Pietrelciny, prezbiter


piątek, 6 lutego 2015

Święta Małgorzata Maria Alacoque

 
Modlitwa 

Boże Ojcze nasz, Ty pozwoliłeś Twojej Służebnicy
św. Małgorzacie Marii Alacoque na wejście w głębię miłości
Serca Twojego Syna - Jezusa Chrystusa.
Ty powierzyłeś Jej orędzie miłości, które przekazała całemu
światu i ustanowiłeś Ją spadkobierczynią swoich łask.

Błagamy Cię dzisiaj ... za wstawiennictwem tej świętej zakonnicy
z Paray-le-Monial, Powiernicy Bożych tajemnic,
która w Najświętszym Sercu Jezusa
doznawała wielkiej radości i zachowała nadzieję w doświadczeniach.
Niech nas wspomaga we wszystkich naszych trudnościach.
Niech umacnia naszą wiarę i nauczy nas całkowitego zaufania do Ciebie.
Niech otworzy nasze serca na miłość i miłosierdzie naszego Zbawiciela.
Niech w sercach naszych rozpala ogień Bożej miłości.
Niech w nas wyzwala coraz głębszą miłość braterską.
Niech nam wyprosi w tym życiu pokój w cichym i pokornym Sercu Jezusa
i wspiera nas w szerzeniu Jego Królestwa miłości na ziemi;
 a po śmierci da nam udział w radości życia wiecznego w niebie.
Prosimy o to, przez Chrystusa Pana naszego. A m e n.

Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami /3x/
Święta Małgorzato Mario Alacoque, módl się za nami.


Pierwsze Piątki Miesiąca

Pan Jezus w objawieniach udzielonych św. Małgorzacie Marii Alacoque wypowiedział słowa:

„W nadmiarze Mojego miłosierdzia wszystkim, którzy będą przystępować do Komunii św. przez dziewięć pierwszych piątków miesiąca, udzielę łaski ostatecznej skruchy, tak że nie umrą w Mojej niełasce i bez sakramentów św. i Moje serce w tej ostatniej godzinie będzie dla nich najpewniejszą ucieczką”.
 
 
Siostra Małgorzata Maria Alacoque znana jest przede wszystkim z daru objawień prywatnych. 
W latach 1673-1689 Małgorzata doświadczyła przed Najświętszym Sakramentem 80 wizji i objawień związanych z tajemnicą Serca Jezusowego, 30 z nich opisała.
Wśród tak licznych objawień wyróżnia się cztery tzw. wielkie objawienia, które mają charakter społeczny i kościelny.


Pierwsze odbyło się 27 grudnia 1673 r. Małgorzata została wówczas zaproszona przez Pana Jezusa, aby zajęła miejsce św. Jana Apostoła i Ewangelisty podczas Ostatniej Wieczerzy. Napisała: "Ogromną łaskę wyświadczył mi Boski Oblubieniec, której ja zupełnie nie jestem godna, że pozwolił mi spoczywać na swym Sercu wraz z umiłowanym uczniem i podarował mi to Serce wraz z krzyżem swoim i swoją miłością". Przyszła wtedy adorować Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Boski Zbawiciel otworzył swoją pierś i powiedział: "Moje Boskie Serce płonie tak silną miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych gorejących płomieni, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie je rozlać za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi skarbami". Po tych słowach Pan Jezus wziął serce swojej służebnicy i symbolicznie umieścił je w swoim Sercu. Następnie wyjął je ze swego Serca i oddał gorejące serce Małgorzacie.

Podczas drugiego objawienia w piątek, na początku roku 1674 Pan Jezus ukazał Małgorzacie swoje Serce na tronie z płomieni, "jaśniejące bardziej niż słońce, o przejrzystości kryształu, z widoczną raną, otoczone cierniami i z krzyżem na szczycie".
Pan Jezus jej objawił, że w tym celu chce wprowadzić nowe nabożeństwo, aby ratować wiele dusz od zguby wiecznej, a dla sprawiedliwych być drogą ich większego uświęcenia.
 
Trzecie widzenie miało miejsce w piątek oktawy Bożego Ciała, mianowicie 2 lipca 1674 r. ukazujący się Pan Jezus "jaśniejący chwałą, ze stygmatami pięciu ran, błyszczącymi jak słońce (...). Z Jego świętej postaci biły promienie, a z piersi płomienie jakby z ogniska gorejącego. Pan Jezus rozwarł swoją pierś i ukazał swe miłujące i najbardziej uwielbienia godne Serce, które było źródłem tych promieni".
Chrystus powiedział do swej wybranki: "Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, a w zamian za to otrzymuje wzgardę i zapomnienie. Ty przynajmniej staraj się mi zadość-uczynić, o ile to będzie w twojej mocy, za ich niewdzięczność". Następnie Zbawiciel zażądał od Małgorzaty, by często przystępowała do Komunii świętej w pierwsze piątki miesiąca i odprawiała Godzinę świętą tzn. w każdą noc z czwartku na pierwszy piątek, by uczestniczyła w Jego konaniu śmiertelnym w Ogrójcu między godziną 23 a 24.

Czwarte objawienie było udziałem Małgorzaty w oktawie Bożego Ciała w dniach 13 - 20 czerwca 1675 r. Pan Jezus żalił się Małgorzacie 16 czerwca, że rani się Go lekceważeniem wierzących, świętokradztwami bezbożnych, szczególnie zaś osób konsekrowanych powiedział: "Żądam, żeby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto na uczczenie mojego Serca i na wynagrodzenie mi przez Komunię świętą i inne praktyki pobożne za zniewagi, jakich doznaję, gdy w czasie oktawy jestem wystawiony na ołtarzach. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób Sercu memu oddadzą cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia". Kiedy Małgorzata zapytała, jak może to spełnić, otrzymała polecenie, że ma udać się do o. Klaudiusza de la Colombiere, przełożonego domu jezuitów w Paray-le-Monial, który był wtedy spowiednikiem sióstr wizytek: "Powiedz mu - mówił Jezus - że ma uczynić wszystko, co jest w jego mocy, aby to nabożeństwo rozszerzyć i w ten sposób pocieszyć me Serce". Odtąd ten świątobliwy jezuita był gorącym apostołem nabożeństwa do Serca Bożego.

Pan Jezus przekazał przez Małgorzatę dwanaście wielkich obietnic dla czczących Jego Najświętsze Serce:
 
Zbawiciel poprzez swoje objawienia wyrażał pragnienie, aby kult Jego Serca stał się powszechnym i publicznym (E. Ziemann).
 
Biografia
 
Małgorzata urodziła się 22 lipca 1647 r. w Burgundii (Francja).
Kiedy Małgorzata miała zaledwie 4 lata, złożyła ślub dozgonnej czystości.
Jej ojciec był notariuszem i sędzią. Zmarł, gdy Małgorzata miała 8 lat.
Oddano ją wtedy do kolegium klarysek w Charolles. Ciężka choroba zmusiła ją jednak do powrotu do domu. Oddana z kolei na wychowanie do apodyktycznego wuja i gderliwych ciotek, wiele od nich wycierpiała. Choroba trwała cztery długie lata. Dziecko dojrzało w niej duchowo. Nie pociągał jej świat, czuła za to wielki głód Boga. Pragnęła też gorąco poświęcić się służbie Bożej. Musiała jednak pomagać w domu swoich opiekunów.
Marzenie jej spełniło się dopiero kiedy miała 24 lata. Wstąpiła wtedy do Sióstr Nawiedzenia (wizytek) w Paray-le-Monial. Zakon ten założyli św. Franciszek Salezy (+ 1622) i św. Joanna Chantal (+ 1641), a przez 40 lat kierownictwo duchowe nad nim miał św. Wincentya Paulo (+ 1660). Małgorzata otrzymała habit zakonny 25 sierpnia 1671 r. Musiała wyróżniać się wśród sióstr, skoro dwa razy piastowała urząd asystentki przełożonej, a w latach 1685-1687 była mistrzynią nowicjuszek.
 
Linki
 
Wspomnienie
 
14 października  Święta Małgorzata Maria Alacoque, dziewica
 

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Jezus

 
Modlitwa Jezusowa
 
Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznikiem.
 
* * * * *
 
To pierwotne wezwanie modlitwy Jezusowej, zwanej inaczej modlitwą serca albo nieustanną modlitwą. Modlitwa ta korzeniami sięga Pisma Świętego.
 
Niewidomy żebrak, Bartymeusz, u bram Jerycha woła do Jezusa: "Jezusie, synu Dawida, ulituj się nade mną". Skruszony celnik prosi o miłosierdzie, a Kananejka powtarza: "Panie, synu Dawida, zmiłuj się nade mną".
 
Jest to wezwanie modlitwy nieustannej, bo takie jest polecenie Jezusa: "Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać" (Łk 18, 1),
a św. Paweł powtórzył: "Nieustannie się módlcie" (1 Tes 5, 17).
 
Modlitwa Jezusowa powstała w pierwszych wiekach chrześcijaństwa - wśród mnichów na pustyni egipskiej w IV wieku. Ich duchowość - opuszczenie wszystkiego ze względu na Boga - nakazywała iść na pustynię, by całe swoje istnienie poświęcić na modlitwę i pogłębienie więzi z Bogiem.
 
Pierwsi pustelnicy egipscy głosili, że wielbienie Stwórcy powinno odbywać się przez cały czas,
a św. Jan Kasjan mówił, że:
 
"Bardzo mało modli się ten, kto zwykł modlić się tylko wówczas, gdy klęczy".
 
Inne powiedzenie znane z tamtych czasów to:
 
"Jeżeli mnich modli się tylko wtedy, gdy staje do modlitwy, to nigdy się nie modli".
 
Modlitwa nieustanna przybierała formę rozważania lub recytacji z pamięci i najczęściej szeptem tekstów Pisma Świętego, wersetów z psalmu, z Ewangelii lub innego biblijnego tekstu, który zawierał skondensowaną w kilku słowach prośbę o pomoc czy miłosierdzie albo też wyrażał uwielbienie Boga.
 
Pozwalało to uniknąć rozproszeń, skupić myśli na Bogu i utrzymywać nieustanną pamięć o Nim.
W ten sposób łączono pracę wciąż trwającą modlitwą.
 
Zwyczaj modlitwy Jezusowej przeniósł się do Konstantynopola i był kultywowany w słynnym klasztorze Studytów, założonym w 463 roku i mającym szczególne znaczenie w VIII-IX wieku. Pierwszym wielkim, a może największym teologiem i mistykiem bizantyjskim był św. Symeon Nowy Teolog.
 
Trzecim etapem rozwoju modlitwy Jezusowej było przedostanie się jej do Atos w XIII-XIV wieku. W tym czasie Atos był głównym centrum życia monastycznego w Bizancjum.
 
W XIV wieku posiadał już 25 klasztorów. Wkrótce stał się ośrodkiem szerzenia się modlitwy Jezusowej. Tutaj również została ona ostatecznie uformowana i zdobyła dominującą pozycję w życiu duchowym. Mimo zachowania śpiewu psalmów i modlitw liturgicznych, stała się sercem wszystkich modlitw.
 
Atos stopniowo ustalił jej formę właśnie na słowa:
 
"Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem".
 
Przez wieki Atos był największym ośrodkiem zakonnym świata chrześcijańskiego. Z tamtejszych klasztorów modlitwa Jezusowa promieniowała na cały Wschód, a także na kraje słowiańskie.
 
W XVII wieku ze Świętą Górą związani byli główni twórcy "Filokalii" - zbioru pism Ojców i pisarzy chrześcijańskich związanych z modlitwą Jezusową.
 
Filokalia stała się głównym podręcznikiem nauki tej formy modlitwy. Modlitwa Jezusowa przetrwała do dzisiaj. Z chrześcijańskiego Wschodu przeniosła się na Zachód.
 
Modlitwa Jezusowa jest modlitwą na każdy czas. Nie jest konieczne trzymanie się jej tradycyjnej formy. Każdy z nas może sam ustalić sobie krótkie modlitewne wezwanie.
 
Panie Jezu, zmiłuj się nade mną;
 
Panie Jezu, pomóż mi;
 
Panie Jezu, ufam Tobie;
 
Panie, pospiesz ku ratunkowi memu;
 
Jezu, gdzie jesteś?
 
Duchu Święty, przyjdź;
 
Duchu Święty, prowadź mnie;
 
Duchu Święty, oświeć mnie.
 
 
Jean Lafrance proponuje bogatsze wezwania:
Ojcze, w imię Jezusa, daj mi swojego Ducha;
Duchu Święty, pokaż mi twarz Jezusa;
Bogurodzico Maryjo, raduj się.
 
Możemy modlić się wszędzie. W domu, przy sprzątaniu, w kuchni czy w tramwaju! Z początku będzie to wymagało trochę skupienia i uwagi, może ogarnie nas rozproszenie albo zapomnimy zupełnie o modlitwie. Wystarczy spokojnie powrócić do wybranego wezwania i kontynuować modlitwę.
 
Z czasem modlitwa się w nas utrwali, będziemy coraz łatwiej o niej pamiętać, aż w końcu, któregoś dnia, zauważymy, że modlitwa już w nas jest, że bez większego wysiłku modlitewne wezwanie przemienia naszą codzienność, ofiarując ją Bogu.
Ta modlitwa jest odpowiedzią na pytanie współczesnego człowieka o to, jak się modlić i jak znaleźć czas na modlitwę.
 
Jak?
 
Wezwaniem, które jest odpowiedzią na potrzebę chwili - prośba, przeprosiny, dziękczynienie.
 
Kiedy?
 
W każdej wolnej chwili, kiedy tylko nam się przypomni, a później zobaczymy, że przypominać się będzie coraz częściej.
 
Modlitwa Jezusowa jest modlitwą prostoty, to wołanie o pomoc, o miłosierdzie. Mnisi dochodzili do szczytów świętości właśnie poprzez modlitwę Jezusową. Nie jest to jednak tylko modlitwa dla mnichów czy osób poświęconych Bogu. Jest dla wszystkich, a przede wszystkim dla ludzi świeckich, zagonionych w codzienności.
 
Serafin z Sarowa mówił:
 
"Zapragniecie, na przykład pójść do kościoła, lecz kościół jest zbyt daleko lub nabożeństwo już się skończyło. Zapragniecie złożyć ofiarę, lecz nie widzicie biednego lub nie macie pieniędzy. Pragniecie żyć w czystości, lecz nie macie dosyć sił do tego (...) Być może chcielibyście zrobić coś innego w imię Jezusa, lecz nie macie ku temu sił ani okazji. Natomiast modlić się może każdy bez przeszkód. Bogaty i biedny, szlachetnie urodzony i wieśniak, mocny i słaby, zdrowy i chory, cnotliwy i grzesznik".
 

W "Opowieściach pielgrzyma" starzec radzi pielgrzymowi, który pragnie nauczyć się modlitwy Jezusowej, aby nigdy się nie zniechęcał. Ma tylko często odmawiać wezwania modlitwy Jezusa bez troszczenia się o czystość samej modlitwy. Nawet jeśli mamy wrażenie odmawiania jej tylko wargami, to częsta modlitwa ustna doprowadzi to w końcu do modlitwy serca.
 
"Modlitwa może być sucha i rozproszona, lecz powtarzana stworzy przyzwyczajenie, stanie się drugą naturą i przekształci w czystą, jaśniejącą modlitwę, chwalebną modlitwę ognia"
(Jean Lafrance, Modlitwa serca).
 
Nasza codzienność zostanie przemieniona, a my przez nią będziemy mogli coraz bardziej zbliżać się do świętości.
 
Jean Lafrance porównuje modlitwę do gliny, a modlącego się do pomocnika murarskiego: "Ty jesteś tym pomocnikiem, a modlitwa gliną. Bóg mógłby równie dobrze obejść się bez pomocnika i gliny, ale zdecydował, że Jego arcydzieła będą zależały od twojej ubogiej modlitwy; zdecydował, że potrzebuje tego materiału. Dlatego Bóg mówi: . Bóg chce dużo modlitwy i chociaż czujesz, jak bardzo nędzna jest twoja modlitwa, prosi cię, żebyś nie ustawał, żebyś modlił się więcej i intensywniej. (...) ". 
 

 

Linki
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

piątek, 9 stycznia 2015

Święty Charbel (Szarbel)

 

Modlitwa

Święty Ojcze Charbelu, który wyrzekłeś się przyjemności światowych i żyłeś w pokorze
i ukryciu w samotności eremu, a teraz przebywasz w chwale Nieba, wstawiaj się za nami.
Rozjaśnij nasze umysły i serca, utwierdź wiarę i wzmocnij wolę.
Rozpal w nas miłość Boga i bliźniego.
 
Pomagaj w wyborze dobra i unikania zła.
Broń nas przed wrogami widzialnymi i niewidzialnymi i wspomagaj w naszej codzienności.
Za Twoim wstawiennictwem wielu ludzi otrzymało od Boga dar uzdrowienia duszy i ciała, rozwiązania problemów w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.
 
Wejrzyj na nas z miłością, a jeżeli będzie to zgodne z wolą Bożą, uproś nam u Boga łaskę,
o którą pokornie prosimy, a przede wszystkim pomagaj nam iść codziennie drogą świętości
do życia wiecznego. Amen. 
 

Nowenna

Dzień pierwszy
Cudami słynący Święty Ojcze Szarbelu, którego nieskalane ciało przezwyciężywszy rozkład, wydzielało woń niebiańską, przybądź ku nam na ratunek i uproś u Boga łaskę (…). Amen.
Święty Szarbelu módl się za nami.
Panie, który obdarzyłeś Św. Szarbela łaską wiary,  za jego wstawiennictwem proszę Cię o dar życia zgodnego z Twoimi przykazaniami i Ewangelią. Tobie chwała na wieki. Amen.
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…

 

Dzień drugi
Święty Szarbelu, Męczenniku życia monastycznego, który doświadczyłeś cierpienia,
Ciebie Pan Jezus uczynił jasną lampą na drodze życia wielu ludzi.
Uciekam się do Ciebie i proszę przez Twoje wstawiennictwo o łaskę (…). Ufam Tobie. Amen.
Święty Szarbelu, wazo wypełniona przyjemną wonią, proszę Cię, wstaw się za mną.
Boże, pełnio łaskawości, który zaszczyciłeś Św. Charbela łaską czynienia cudów, ulituj się nade mną i wysłuchaj prośby, którą za jego pośrednictwem przynoszę. Tobie chwała na wieki. Amen.
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…
 

Dzień trzeci
Święty Szarbelu miły, który lśnisz jak jasna gwiazda na nieboskłonie Kościoła Chrystusowego, rozjaśnij moją drogę i umocnij moją nadzieję. Proszę Ciebie  o łaskę (…).
Proś o to Jezusa ukrzyżowanego, którego wiecznie wielbisz.  Amen.
Święty Szarbelu, wzorze cierpliwości i ciszy proszę Cię, wstaw się za mną.
Panie Jezu, który oczyściłeś duszę Św. Szarbela i wspomagałeś go w dźwiganiu jego krzyża, daj mi odwagę pokonywania życiowych trudności z cierpliwością i poddaniem Twojej Boskiej Woli,
przez jego pośrednictwo. Tobie chwała na wieki. Amen.
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…


Dzień czwarty
Święty Szarbelu tkliwy, uciekam się do Ciebie z ufnością mego serca.
Z mocą Twego wstawiennictwa u Boga, oczekuję łaski (…), o którą proszę.
Okaż czułość swoją raz jeszcze.
Święty Szarbelu, ogrodzie cnót, wstaw się za mną.
Boże, który obdarowałeś Św. Charbela łaską podobania się Tobie, pomóż mi wzrastać w cnotach chrześcijańskich i okaż miłosierdzie nade mną, bym mógł sławić Cię na wieki wieków. Amen.
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…


Dzień piąty
Święty Szarbelu umiłowany przez Boga, oświeć mnie, pomóż mi i naucz mnie miłowania Boga. Pospiesz mi na ratunek. Wrażliwy Ojcze, błagam Cię o łaskę (…).
Święty Szarbelu, przyjacielu dźwigających krzyż, wstaw się za mną.
Boże, wysłuchaj naszych próśb  za wstawiennictwem Św. Szarbela.
Ocal moje biedne serce i daj mi Twój pokój.
Ukój niepokoje mojej duszy. Tobie chwała na wieki. Amen.
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…


Dzień szósty
Święty Szarbelu nasz możny pośredniku, proszę Cię, wyjednaj łaskę (…) o którą Cię proszę.
Jedno Twoje słowo do Jezusa wystarczy aby zostały odpuszczone moje grzechy,
aby zostało okazane mi miłosierdzie i wysłuchana moja prośba.
Święty Szarbelu, radości nieba i ziemi, wstaw się za mną.
Boże, który wybrałeś Św. Szarbela aby bronił nas przed Twoją karzącą ręką, za jego wstawiennictwem udziel łaski (…), dla Twojej większej chwały na wieki. Amen.
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…


Dzień siódmy
Święty Szarbelu umiłowany przez wielu, pomóż w naszej biedzie.
Mam niezłomną nadzieję w Twoje wstawiennictwo u Boga. Proś o łaskę (…).
Święty Szarbelu, gwiazdo która prowadzisz zagubionych, wstaw się za nami.
Boże, moje niezliczone grzechy przeszkadzają Twojej Łasce w dotarciu do mnie.
Udziel mi łaski żalu za moje grzechy. Proszę Cię o to za wstawiennictwem Św. Szarbela.
Przywróć mi radość memu smutnemu sercu darowując o co proszę.
Będący pełnią  łaskawości, Tobie chwała i dziękczynienie na wieki. Amen.
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…


Dzień ósmy
Święty Szarbelu, kiedykolwiek klękam na kolana, poszczę, wyrzekam się czegoś lub wzywam Boga, moja nadzieja i wiara wzrasta. Błagam Cię o łaskę (…).
Święty Szarbelu, posłuszny Woli Bożej, wstaw się za nami.
Jezu, źródło i wzorze pokoju, który podniosłeś umiłowanego Św. Szarbela do ewangelicznej doskonałości, uroczyście proszę Cie, udziel mi łaski przeżycia reszty życia zgodnego z Twoimi przykazaniami. Kocham Cię Boże, mój Zbawco. Amen
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…


Dzień dziewiąty
Święty Ojcze Szarbelu, zwracam się do Ciebie w ostatnim dniu Nowenny.
Rozmowa z Toba jest pokarmem dla mego serca. Mam wielką nadzieję, że otrzymam od Jezusa łaskę, o którą proszę poprzez Twoje wstawiennictwo.
Z głębi skruszonego serca obiecuję nigdy nie grzeszyć. Proszę Cię o (…).
Święty Szarbelu w koronie chwały, wstaw się za mną.
Panie, który wysłuchiwałeś modlitw Św. Szarbela i obdarzyłeś go łaską zjednoczenia z Tobą, zmiłuj sie nade mną w mojej niedoli. Ocal mnie od zła, z którym sobie nie radzę.
Tobie chwała i dziękczynienie na wieki. Amen.
Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu…

 
 Linki
 
 
 
 
Wspomnienie
 
28 lipca - Święty Sarbeliusz Makhluf, prezbiter